Mapa serwisu   Atom   RSS

Aerocool Gatewatch - gdy jedna 5.25'' to za mało....

Aerocool Gatewatch
Autor: night-modders.com
Źródło: night-modders.com
Kilka lat temu, ni z tego ni z owego zrodził się nagle nowy trend, który można najogólniej nazwać „moddingiem”. Zapaleni komputerowcy przerabiali najczęściej swoje obudowy, tak aby zyskały oryginalne kolory, wzory a także kształty. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź producentów – dosyć szybko na rynek wkroczyły fantazyjne obudowy, przeznaczone dla tych, którzy albo nie umieją, albo nie mają możliwości żeby samemu dokonać przeróbek (to także ukłon w stronę leniwych). Niedługo potem pojawiły się pierwsze „panele” – najpierw były to proste kontrolery obrotów. Jakiś czas potem, zostały wzbogacone o niewielki wyświetlacz LCD i okazało się, że to był strzał w dziesiątkę.

Dzisiaj, kiedy panele są już naprawdę popularne i widzimy pojawiające się na rynku coraz to nowsze konstrukcje, być może sami zastanawiam się nad kupnem jednego z nich. Sytuacja jest jednak trudna – wybór zależy głównie od przeznaczenia i (niestety) kwoty którą jesteśmy w stanie przeznaczyć na zakup, a na rynku istnieją już tacy potentaci jak Coolermaster (seria Areogate) i Thermaltake (Hardcano) co utrudnia podjęcie decyzji. A ja chciałbym dzisiaj przedstawić Wam panel dosyć innowacyjny.

Czemu innowacyjny? To widać na pierwszy rzut oka – Gatewatch zajmuje aż dwie zatoki 5,25 cala, posiada nowoczesny design i przede wszystkim ogromny (jak na panele), okrągły wyświetlacz ciekłokrystaliczny. To wszystko mogliśmy zobaczyć na zdjęciach pojawiających się w Internecie. Ja postaram się odpowiedzieć na pytanie: czy Gatewatch jest rewolucją, czy tylko kolejnym produktem który trafi na sklepowe półki?

Panel Aerocool Gatewatch
Autor: night-modders.com
Źródło: night-modders.com
Opakowanie i zestaw
Opakowanie jest dosyć duże, a to za sprawą wypełniacza, który ma za zadanie chronić nasz panel podczas transportu. Dzięki niemu, potrząsając pudełkiem nie słyszymy żadnych obijających się części, wszystko jest więc tak jak być powinno. Od ujrzenia Gatewatcha dzieli nas po otwarciu pudełka tylko wycinek wypełniacza, który czym prędzej wyjąłem... i już mogłem cieszyć wzrok widokiem paneliku. Pierwsze wrażenie jest naprawdę niesamowite – w oczy rzuca się od razu duży (3,5 cm średnicy) panel LCD, otoczony srebrną obwódką, imitującą chromowane wykończenie (kiepsko zrobioną ale to nie jedyna wada „konstrukcyjna”). Przód panelu wykonany został ze srebrnego, matowego plastiku (do kupienia jest także wersja czarna ze srebrnymi przyciskami).

Przyciski zostały rozłożone symetrycznie po obu stronach panelu, z jedną tylko różnicą którą jest przycisk VOLUME, wystający ok. 0,5 cm, co zresztą zobaczycie niedługo na zdjęciach. Jeśli chodzi o design nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Powiem nawet więcej – wszystko wydaje się być rozmieszczone z rozmysłem i umożliwiające intuicyjną obsługę. Przez jakiś czas wpatrywałem się jednak w celu odnalezienia chociaż jednej wady – i tak dopatrzyłem się dziurki nieopodal przycisku kolor (prawy dolny róg patrząc na zdjęcie) która służy do resetowania panelu po alarmie. Poza tym drobnym (i trochę naciąganym) faktem, nie odkryłem nic innego

Zestaw
Przyszedł czas na oględziny pozostałej zawartości pudełka. Wszystko (z wyjątkiem instrukcji) jest bardzo starannie zapakowane w plastikowe torebki.Najwięcej miejsca zajmują kabelki – 4 z czujnikami temperatury i 4 przedłużacze do wentylatorów (3 pinowe).
Czujnik pomiaru temperatury jest płaski, co ułatwi nam umieszczenie go np. pomiędzy żeberkami radiatora. Jako ciekawostkę powiem, że przy temperaturze poniżej 0*C uruchamia się alarm (są na sali fani ekstremalnego chłodzenia?). Wszystkie kable zaopatrzone w czujnik są tej samej długości, która w połączeniu z tym co już „wystaje” z panelu wynosi ok. 80 cm – wystarczająco dużo, aby dosięgnąć do najdalszych zakątków naszej obudowy.

3 pinowe złącza znane są zapewne wszystkim, jednak dla przypomnienia: z lewej mamy wtyk „męski” do którego podłączamy wentylator zaopatrzony w taki sam wtyk jak ten na zdjęciu po prawej – możemy oczywiście podłączyć wentylator bezpośrednio do panelu, nie widzę jednak żadnego powodu żeby tak czynić. Przedłużacze mają długość 45 cm.
Wszystkie kable posiadają swoje oznaczenia, dzięki czemu nie sposób się pomylić, a montaż jest wręcz banalny.

Ponadto możemy znaleźć śledzia, w którym to jak się po chwili okazuje montujemy płytkę z wyjściem i wejściem Audio. Zestaw ten dopełnia krótki kabelek Jack-jack (ok. 23 cm, styki nie są pozłacane – ale nie wymagajmy zbyt wiele.
Jeden jego koniec umieszczamy w wyjściu Audio na karcie muzycznej, a drugi w wejściu od Gatewatcha. Głośniki przepinamy także do panelu, do gniazda Audio-out. Umożliwi nam to sterowanie poziomem dźwięku wydobywającego się z głośników, za pomocą pokrętła w które wyposażony jest panel.

Płytka z wyjściami Audio posiada kabel długości ok. 70 cm – nie miałem więc większych problemów z zamontowaniem go nawet w najwyższych zatokach mojego Big Towera – choć wymagało to trochę zręczności (tak to jest jak ma się za dużo kabli w obudowie).

Istotna dla działania naszego panelu jest bateryjka – pozwala ona na zapamiętanie ustawień po wyłączeniu komputera. Należy zatem pamiętać o umieszczeniu jej w odpowiednim miejscu z tyłu panelu (z czym zresztą miałem pewne problemy, jako że lekko trzęsą mi się ręce, bateria wpadła nie tam gdzie trzeba, tak więc starajcie się robić to ostrożnie).

Nasz panel potrzebuje oczywiście zasilania, ponadto należy pamiętać, że wszystkie podłączone do niego wentylatory także czerpią prąd. Stąd wtyczka typu molex, do której musimy podłączyć zasilanie. Na zdjęciu są widoczne dwie wtyczki – żeńskiej użyjemy do połączenia z zasilaczem, natomiast do wtyku męskiego możemy podłączyć inne urządzenie (dysk twardy, napęd optyczny, itd).

W środku, oprócz dokładnego opisu wszystkich przycisków, kabli i wyświetlanych informacji, możemy znaleźć bardzo szczegółową instrukcję montażu poszczególnych elementów. Mimo że całość napisana została w języku angielskim, krótkie opisy wsparte obrazkami, powinny w zupełności wystarczyć. Zresztą, montaż tego panelu jest rzeczą banalnie prostą.

Sterowanie i wyświetlacz
Pokrętło do regulacji głośności
Autor: night-modders.com
Źródło: night-modders.com
Zanim przejdę do opisu wyświetlacza i zawartych na nim informacji, opowiem Wam troszkę o przyciskach z którymi mamy do czynienia w przypadku GateWatch’a. Wszystko wygląda pięknie i solidnie dopóki ich nie dotykamy. Co prawda i po dotknięciu wyglądają nadal dobrze, lecz łatwo zauważyć, że wszystkie „latają” na boki (szczególnie skrajne, do wybierania podzespoły – HDD, CPU, VGA i CASE).

Najlepiej prezentuje się pokrętło do regulacji głośności, które ani drgnie (na boki) i kręci się bardzo płynnie, stawiając moim zdaniem idealny opór. Szybko przyzwyczaimy się ile trzeba przekręcić żeby uzyskać pożądane natężenie dźwięku.
Na lewicy przycisk SET, za pomocą którego ustawimy godzinę na zegarku, lub prędkość obrotową odpowiedniego wentylatora w trybie Manual. Do niego także nie mam żadnych zastrzeżeń.

Tak więc ogólnie wszystko zasługuje na najwyższą notę – póki nie dotykamy. Wtedy co wrażliwsi, lub po prostu czepiający się wszystkiego (tak więc i ja) stwierdzą, że przyciski latają na boki. Podczas użytkowania można także zauważyć, że za każdym razem przycisk musi być wciśnięty do końca, ze zdecydowaniem – lekkie muśnięcie sprawi co prawda że się poruszy, lecz mechanizm nie tego nie zanotuje.

Powiedzmy, że to koniec opowieści na temat Gatewatach’a – zamontujmy go w obudowie i zobaczmy co z tego wyjdzie… Sam proces montażu przebiegał całkowicie bezproblemowo. Jako że posiadam obudowę Chieftec (z serii Dragon) wszystkie napędy montuję na specjalnych szynach. Tak też było w przypadku panelu – wszystko jednak idealnie pasuje i po chwili siedział on już na miejscu.

Zacznijmy od niebieskiego. Moim skromny zdaniem troszkę za bardzo oślepia i dane są trochę niewyraźne (porównując z pozostałymi kolorami, sam w sobie jest dosyć wyraźny). Myślałem, że będzie on moim ulubionym kolorem, pomyliłem się jednak w tym miejscu – znacznie przyjemniej patrzy mi się na panel przy czerwonym podświetleniu…
Tylko przy pierwszym kontakcie odniosłem wrażenie, że czerwony jest zbyt „mocny” i razi po oczach. Szybko jednak przywykłem do tego koloru i stał się moim faworytem, jeśli chodzi o podświetlenie. Informacje są trochę wyraźniejsze niż w przypadku koloru niebieskiego, nic jednak nie może równać się z fioletowym, który jest zdecydowanie najwyraźniejszym ze wszystkich, a kontrast pomiędzy kolorem podświetlenia a informacji idealnie zachowany. Szkoda tylko, że to fioletowy kolor (może to nie róż ale…) bo jakoś nie mogłem go używać.. Może to jednak ukłon producenta w stronę kobiet, podobnie jak fioletowe płyty główne ?

Generalnie chciałbym powiedzieć, że czegoś mi tu brakuje… zgodziłem się z opinią znajomych – kolor zielony mógłby pasować.. czy ktoś jednak widział zielone podświetlenie komputera ? Pozostaje nam przyzwyczaić się do niebieskiego lub czerwonego, albo.. być kobietą ?
Jako że żyjemy w kraju, w którym nie kupuje się rzeczy tylko i wyłącznie ze względu na ich wygląd, wypadałoby napisać co nieco o funkcjonalności naszego urządzenia, czyli po prostu wreszcie opisać wszystkie funkcje Gatewatch’a. Podzieliłem wyświetlacz na 6 części, z których każdą postaram się opisać (wspierając się animowaną ilustracją).

Aerosorus
Autor: night-modders.com
Źródło: night-modders.com
1.Aerosorus
Aerosorus to po prostu „Gatewatch’owa maskotka”, tak przynajmniej nazywa ją producent. Praktyczne zastosowanie jest w sumie żadne – jedyne co robi to machanie ogonem w jedno-sekundowych odstępach w czasie normalnej pracy i co 0,125 sekundy podczas alarmu. Tylko po co to komu?

2.Prędkości obrotowe wiatraków
Za pomocą przycisków SET, + i - ustawiamy prędkość obrotową dla każdego wentylatora (VGA, CASE, HDD lub CPU), która będzie obowiązywała w trybie MANUAL. Prędkość z jaką kręci wiatrak spada/rośnie dosyć powoli, nie można tego uznać jednak za wadę – w końcu nie musimy tego zmieniać co chwilę, raz ustawiona wartość powinna nam wystarczyć na jakiś czas. Najniższa prędkość powinna być ustawiona według wzoru - (najwyższa wartość) – 500 dla wentylatorów z fabryczną prędkością poniżej 2000 RPM. Zapobiega to spadnięciu napięcia poniżej wartości umożliwiającej rozruch. Warto zajrzeć do instrukcji w celu zasięgnięcia dokładniejszych informacji.
Niestety, panel nie jest wstanie odczytać prędkości z wiatraków posiadających automatyczną regulację obrotów względem temperatury, o czym także informuje nas instrukcja.

3.Ikonka pracy komputera
Przede wszystkim nie odpowiem Wam na pytanie: po co? Z instrukcji dowiedziałem się, że pokazuje nam czy komputer aktualnie działa, co akurat byłem w stanie wywnioskować sam… wszystko jest tak jak na poniższym obrazku.

4.Regulacja głośności, zegar
Jak już wiecie, za pomocą gałki VOLUME (na co zresztą sama nazwa wskazuje) ustawiamy poziom głośności dźwięku. Na poniższym rysunku możemy zobaczyć jak to mniej więcej działa, „paski” obrazujące aktualne natężenie, tworzą pełne koło. Musimy jednak skalibrować to z windowsowym mikserem, tak aby zero na wskaźniku odpowiadało absolutnej ciszy (przynajmniej powinno być). Jednym mankamentem jest wtedy jednak to, że po przekręceniu gałki maksymalnie, dźwięk wydobywający się z głośników będzie dosyć cichy (to jednak bardzo subiektywna opinia).
Umieszczony w samym środku zegar, cóż mogę o zegarze powiedzieć ? Jest i tyle.Troszkę się panowie z Aerocoola nie zmieścili z wyświetlaczem i napis VOLUME pod skalą wystaje poza widoczny obszar. Nie powiem żeby to poważnie psuło moją opinię na temat panelu, ale mogli się chłopaki postarać. Czepiam się, prawda?

5.Tryb Manual/Auto
Ikonka wyświetlająca aktualny tryb pracy panelu. Tryb Manual oznacza, że wentylatory dostosują się do uprzednio ustawionej prędkości, Auto dobierze odpowiednią wartość względem temperatury z czujnika. Po to właśnie każdy kabel jest opisany, żeby nie było sytuacji w której prędkość obrotowa wentylatora na procesorze była ustalana względem tego co pokaże czujnik umieszczony np. przy dysku twardym.
Zmiany trybu dokonujemy przyciskiem Mode. Pomyślałem, że można by zaprogramować kilka trybów i przełączać się np. pomiędzy nimi, ale konstruktorzy Gatewatch’a na to nie wpadli.. a szkoda bo wydaje mi się to niegłupie.

6.Temperatura
Czyli jedna z ważniejszych cech naszego panelu. Nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń z nią związanych. Czujnik szybko wyłapuje zmianę temperatury i jest bardzo dokładny – różnica względem profesjonalnego termometru wynosiła maksymalnie około 0,5*C, co uważam za wynik bardzo dobry (jak na panel).
Za pomocą przycisków VGA i CASE (umieszczonych po lewej stronie) i HDD, CPU (po prawej od wyświetlacza) wybieramy kanał z którego mają być sczytywane informacje o temperaturze i prędkości obrotowej. Temperatura może być wyświetlana zarówno w stopniach Celsjusza jak i Fahrenheita, a do zmiany służy przycisk C*/F*.

7.Alarm
Aby ustawić temperaturę alarmową, należy będąc na odpowiednim kanale, kliknąć przycisk ALARM i za pomocą + i – ustawić wartość (w zakresie od 25 do 90*), przy której usłyszymy sygnał dźwiękowy, trwający 20 sekund. Oprócz tego panel będzie migał (jak na rysunku), tak żeby zapaleni gracze w słuchawkach mogli to zauważyć. O ile po upływie 20 sekund piszczenie umilknie, to miganie ustanie dopiero po zresetowaniu panelu (wkładając coś cienkiego w niewielki otwór przy przycisku kolor) lub po ponownym uruchomieniu komputera.Equalizer
Pomysł co najmniej dziwny, ale Gatewatch wyposażony jest w wewnętrzny mikrofon, który reaguje na dźwięki z otoczenia – na trzech słupkach sygnalizuje nam natężenie dźwięku. Potraktowałem to oczywiście jako gadżet, bez którego równie dobrze panel mógłby się obejść, ale może być to pewnym wyróżnikiem wśród innych konstrukcji.

Podsumowanie
Postarałem się bardzo dokładnie opisać Wam wszystkie funkcje jakie posiada panel Aerocool Gatewatch, ponieważ uważam że sami powinniście wyciągnąć swoje wnioski – ja mogłem jedynie coś podpowiedzieć i wyrazić swoją skromną opinię.

Jako że nie ma ludzi/rzeczy doskonałych, nie zadziwi Was zapewne fakt iż Gatewatch także cudem świata nie jest. Ale niewiele mu brakuje. Wśród konkurencji wyróżnia się bardzo dużym (także czytelnym i równo podświetlonym) panelem LCD, bardzo ładnym designer i przyzwoitym wykonaniem. Kolejnym plusem jest niezwykle prosty montaż i intuicyjna obsługa.

Ci z Was, którzy zastanawiali się nad zakupem panelu do komputera, powinni poważnie przemyśleć, czy aby nie warto zainwestować ok. 210 zł w ten produkt. Niektórzy powiedzą że zajmuje zbyt dużo miejsca, dla mnie nie jest to przekonującym argumentem – taka ilość informacji wyświetlana naraz wymaga odpowiedniej ilości miejsca. Także cena nie jest zbyt wygórowana – za konkurencyjne panele zapłacimy tyle samo albo nawet więcej (279 za Hardcano 12 w promocji, 209 za Areogate’a III).
Źródło: night-modders
Autor: night-modders
2010-06-08 15:26:17
Inne artykuły

NVIDIA współpracuje z firmą Weta

NVIDIA GeForce
Autor: Tabasco PR
Źródło: Tabasco PR
Avatar to przełomowy film fabularny zrealizowany w stereoskopowej technice 3D przez Jamesa Camerona i studio Twentieth Century Fox, który w premierowy weekend (18 grudnia) zarobił 232 miliony dolarów. Film zawiera niezwykle szczegółowe sceny oraz mnóstwo wirtualnych postaci, poruszających się w wygenerowanych komputerowo środowiskach.

Produkty chłodzące VIZO: Schłodzić Gigabajty

Produkty chłodzące VIZO
Autor: night-modders.com
Źródło: night-modders.com
Lubicie czasem oglądać różne filmy? Muzyka, fotki pamiątkowe i te sprawy? Do tego dochodzą wszelakiej płci i maści gry oraz programy użytkowe. Jeżeli dołożymy do tego jeszcze jakieś dodatkowe zainteresowania jak projektowanie 2D/3D lub montaż Audio/Video to okazuje się, że dochodzi do swoistej nobilitacji nośników cyfrowych a w szczególności dysków twardych. W końcu: gdzie te wszystkie giga-(a niebawem i tera) bajty mają się niby zmieścić?

Antec Super Lanboy

Antec Super Lanboy
Autor: night-modders.com
Źródło: night-modders.com
Lanboy – Ta nazwa przywodzi na myśl skojarzenie z popularnymi ostatnio imprezami typu LAN Party, na których pojawimy się z własnym sprzętem. Słowo to nie przez przypadek znalazło się w nazwie obudowy, którą za chwilę przedstawię została, bowiem stworzona do przenoszenia naszego komputera. Projekt Lekkiej obudowy dla komputera PC jest bardzo ciekawy aczkolwiek, trudny do zrealizowania. Produkt musi być wytrzymały, lekki, funkcjonalny a zarazem ładny. Czy firmie Antec udało się połączyć te cechy? Przekonacie się czytając recenzje.

Antec Lifestyle Sonata - obudowa dla koneserów

Antec Lifestyle Sonata
Autor: night-modders.com
Źródło: night-modders.com
Dziś chcę wam przedstawić niezwykłą obudowę. Nie posiada dużej liczby zatok 5.25’’, nie ma wyświetlacza LCD, okna ani pokaźnej liczby mocowań dla wiatraków. Jest z pozoru skromna, ale niech was nie zmyli jej niewielki rozmiar, ponieważ pod okryciem skromności kryje się produkt będący w stanie zadowolić wymagających koneserów. O czym mowa? Przedstawiamy Antec Lifestyle Sonata.