W czasach, kiedy w komputerach królowały procesory klasy AMD K6, czy Intel na socket 370, dużą popularność zyskały tzw. orby. Coolery te dość znacznie odróżniały się od swoich „normalnych braci”, gdyż wentylator był umieszczony nie na żeberkach radiatora, a raczej pomiędzy nimi. Ściśle rzecz ujmując, żebra otaczały promieniście wiatrak. Tego typu chłodzenie było całkiem wydajne, ale też zazwyczaj głośne, dodatkowo wydając szczególnie odczuwalny dźwięk o wysokich częstotliwościach. Wraz z coraz większymi temperaturami coraz to nowszych procesorów, a co za tym idzie coraz większymi obrotami wentylatorów, orby wydawały coraz głośniejsze i wyższe dźwięki. W końcu producenci chłodzenia porzucili tego typu rozwiązanie, nie mogąc sobie poradzić z tymże mankamentem. Na placu boju pozostała tylko jedna firma, która nie porzuciła wiary w orby. Był nią, znany obecnie wszystkim entuzjastom, Zalman. Przez kilka lat uparcie pracował nad swoją koncepcją w końcu osiągając bardzo spektakularne sukcesy. Przykładem może być legendarna już seria 7000. Powstała ona ładnych kilka lat temu, a mimo to bez żadnych problemów radzi sobie z najnowocześniejszymi procesorami. Mało powiedziane "radzi sobie", bowiem utrzymuje na nich świetne temperatury, często niższe niż nowoczesne systemy chłodzenia. Potem kontynuacją była i jest seria 7700, która generalnie różni się tylko rozmiarem samego radiatora jak i wentylatora.
Tymczasem stworzono technologię heatpipe, niosącą ze sobą duże możliwości. Rurki wypełnione specjalnym żelem za pomocą konwekcji posiadają zdolność transportowania olbrzymich ilości ciepła w pewne oddalenie od jego źródła. Substancja wewnątrz przy rozgrzewaniu się zamienia w gaz, a następnie z dużą prędkością wędruje w kierunku przeciwnym niż źródło ciepła. Tam podczas ochłodzenia skrapla się i z powrotem powraca wzdłuż ścian otoczonych porowatą strukturą. Proces ten ma charakter ciągły i cykliczny, tak więc ciepło nieustannie jest odbierane z procesora za pośrednictwem podstawy coolera, przekazującej je ku rurkom. Oczywiście je także trzeba schłodzić, a tym już zajmuje się ożebrowanie i wentylator. Co tak naprawdę zmienia ta technologia, skoro i tak musimy użyć radiatora i wiatraka? Umożliwia ona szybkie rozprowadzenie ciepła równomiernie po powierzchni żeber, a także nadanie im rozległych i prostych struktur w pewnej odległości od gniazda CPU, co nie było możliwe blisko płyty głównej, gdzie zazwyczaj jest dużo elementów i miejsca na to brak.
Systemu rurek cieplnych zostały już przerobione na wiele sposobów przez wielu różnych producentów. Myślę, że nie będzie przesadą stwierdzenie, że obecnie ok. 80-90% coolerów korzysta z ich dobrodziejstw. W końcu postanowiła po to rozwiązanie sięgnąć firma Zalman. Ale zrobiła to na charakterystyczny sobie sposób i umieściła na heatpipeach... orba. Widocznie wyszli z założenia, że skoro heatpipy są takie wspaniałe, ale orby też sprawowały się bardzo dobrze, to czemu nie połączyć jednego z drugim. Spece od marketingu nadali też temu odpowiednią, medialną otoczkę i tak zaczęła powstawać na dobre legenda, zanim sam cooler wyszedł na rynek. Co tak naprawdę wyszło ze wszystkich obietnic i zapewnień dowiecie się czytając tą recenzję.
Ale zanim przystąpię do niej, jeszcze dwa słowa. Nowy Zalman wg. producenta ma być wydajniejszy od systemów chłodzenia wodnego, do tej pory niepodzielnie królujących w dziedzinie zarówno wydajności i ciszy (zakładając, że nie uwzględniamy systemów chłodzenia freonem, zbyt ekstremalnych nawet dla większości komputerowych pasjonatów). Nie omieszkam tego sprawdzić. Przyjdzie mu się także zmierzyć ze swoim poprzednikiem, czyli Zalmanem 7700, a także z dotychczasowym królem AC, czyli Thermalrightem XP-120. Czy podoła? Zobaczymy.
Opakowanie i zestaw
Nowy Zalman dociera do mnie w sporym, kartonowym pudełku o niebieskiej kolorystyce. Zarówno front, tył jak i boki są wypełnione całą masą informacji o kupowanym produkcie. Dowiemy się na jakie platformy będzie pasować, jakimi zaletami się charakteryzuje, znajdziemy grafiki komputerowe ukazujące wiele detali coolera, tabelkę z podstawowymi informacjami, a nawet wykres zależności temperatury od obrotów wentylatora dla trzech typów coolerów. Najważniejsze są jednak plastikowe okienka, znajdujące się zarówno od przedniej jak i tylniej strony (a także kawałkiem z boku), pokazujące nam jak rzeczywiście wygląda kupowany produkt. Na szczycie dodatkowo umieszczono solidny i poręczny uchwyt do przenoszenia. Generalnie opakowanie jest gustowne i solidne, od razu sugeruje, że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki.
Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się białe pudełko, zawierające wszelkie akcesoria. Pod nim znajdujemy przeźroczysty blister, w który został zapakowany sam cooler. Chłodzenie jest dobrze zabezpieczone, nic się nie przemieszcza, ciężko byłoby cokolwiek uszkodzić. Dodatkowo jest ono zabezpieczone przed nadmiarem wilgoci poprzez umieszczenie wewnątrz blistra woreczka z granulkami, mającymi za zadanie ją chłonąć.
W skład opakowania poza samym coolerem wchodzą:
- zestawy montażowe na sockety Intel 478, 775 oraz AMD 754, 939 i 940
- kontroler prędkości obrotowej wentylatora Zalman Fan Mate 2 wraz z dwustronną taśmą do przyklejenia go w lub na obudowie
- nalepka z logiem Zalman
- klucz imbusowy do przykręcenia niektórych śrubek
- czarno-biała, bogato ilustrowana instrukcja, niestety wyłącznie w językach angielskim i jakimś azjatyckim (nie potrafię odróżnić tych ich "krzaczków").
Wygląd i konstrukcja
Cooler w całości, zaczynając od podstawy, poprzez rurki na ożebrowaniu kończąc jest wykonany z miedzi. Cała konstrukcja opiera się na trzech długich heatpipach (pracujących efektywnie jako sześć), uformowanych na kształt cyfry "8", ze spłaszczonym dolnym okręgiem, gdzie rurki stykają się z podstawą. Większość obwodu górnego okręgu ósemki jest otoczona rozchodzącymi się promieniście żebrami. Każde ma grubość 0,2 mm, a w sumie jest ich dziewięćdziesiąt.
Od przedniej strony radiatora żeberka są wcięte pod kątem prostym, tak aby wentylator mógł się pomiędzy nimi zmieścić. Od tylniej strony zwężają się one pod kątem ok. 45st. tworząc coś na kształt lejka. 92mm. wentylator jest całkowicie schowany we wgłębieniu utworzonym przez żebra.
Na końcu każdego żeberka została wybita nazwa Zalman, abyśmy nie zapomnieli kto jest producentem. Poniekąd może to wskazywać jak dużo wysiłku włożono w to, aby 9500 wyróżniał się z tłumu i pasował do wizji chłodzenia najwyższej klasy.
Jeśli chodzi o jakość wykonania, to stoi ona na najwyższym poziomie. Każdy detal, każde połączenie, każdy element został wykonany perfekcyjnie. Dużo wysiłku włożyłem w to, aby znaleźć jakieś uchybienie, na szczęście bezskutecznie. Heatpipy, w przeciwieństwie do tego co obserwujemy w większości coolerów, są pozakańczane idealnie i ładnie przylutowane do podstawy. Co prawda widać co nieco cyny, ale całe miejsce lutowania jest i tak normalnie zasłonięte podstawką mocowania i w ogóle tego nie widać. Żeberka do rurek także zostały przymocowane wzorowo, na próżno tu szukać jakichkolwiek śladów mocowania, wygląda to tak jakby zostało w całości odlane jako jeden kawałek.
Spód podstawy został w dużym stopniu wypolerowany na lustro. Widać jeszcze ślady szlifowania, ale powierzchnia jest gładka i nie będzie to miało wpływu na wydajność. Niestety podczas krótkiego używanie i dwóch mocowań pojawił się delikatny nalot (widoczny na zdjęciu), ciężki do wyczyszczenia. Jednakże jeśli nie będziemy często ruszać coolera, problem ten nie powinien zaistnieć.
Inżynierowie opracowywujący model 9500 tym razem na szczęście pomyśleli o ew. wymianie wentylatora. We wszystkich poprzednich orbach tej firmy wiatrak był na stałe zintegrowany z radiatorem i jego awaria czy zatarcie wiązało się z koniecznością wymiany całości. Tutaj wentylator jest przykręcony do podstawki mocowania, a ta zaś przykręcona jest do podstawy. Całość można bez problemu rozkręcić i np. wyczyścić. Sama wymiana wiatraka może być o tyle problemem, że nie jest to standardowy model, a z tego co wiem Zalman nie sprzedaje go w postaci części zamiennej. Nie mniej jest to już spory postęp.
Po włączeniu Zalmana wentylator rozświetla się delikatnym, niebieskim światłem pochodzącym z dwóch diod umieszczonych wewnątrz rdzenia wiatraka. Łopatki są równomiernie podświetlone zaś intensywność światła jest w sam raz. Cooler tworzy lekką poświatę wokół siebie, raczej zarysowywującą kształty ożebrowania i elementów wokół siebie, niż oświetlającą otoczenie. Moim zdaniem wygląda to naprawdę dobrze.
Zalman 9500 LED waży 530 gr. co w dzisiejszych czasach plasuje go w okolicach wagi lekkiej. Przy wymiarach całkowitych wynoszących 85x112x125mm (dł. x szer. x wys.) jest raczej kompaktowym chłodzeniem. Bez problemu powinien się zmieścić w każdej obudowie typu midi.
Montaż
Przejdźmy do montażu chłodzenia. W moim przypadku opiszę je na podstawie platformy AMD K8 socket 754 (jak zapewne wiecie mocowanie dla socketu 939 i 940 jest identyczne). Poza K8 cooler możemy zamontować na socketach 478 i 775 Intela.
Wszystko zaczynamy od przewertowania instrukcji. Mimo braku polskiego jeżyka nie trudno jest dojść do tego w jaki sposób Zalmana należy zamontować. Spore, wyraźne i bogate w szczegóły rysunki dokładnie obrazują ten proces. Po zdobyciu informacji co do potrzebnych nam części przystępujemy do ich odnalezienia w pudełku z akcesoriami. Ja musiałem użyć czterech śrubek, jednej blaszki i dwóch dystansowników.
Aby zamocować 9500 musimy wyciągnąć płytę główną z obudowy (nie zawsze, ale o tym później). Następnie przystępujemy do zdemontowania koszyka i wyciągnięcia z niego oryginalnych mocowań mocowań. Zastępujemy je dystansownikami dostarczonymi z coolerem, a następnie koszyk przykręcamy.
Sprawdzamy jak powinien być umiejscowiony cooler. Producent zaleca aby wentylator był równolegle do tylniej ściany obudowy i wiał w jej kierunku. Jest to o tyle oczywiste, że zazwyczaj taki jest normalnie kierunek obiegu powietrza w obudowie. Po zorientowaniu umieszczamy w odpowiedniej pozycji blaszkę mocującą. W niektórych przypadkach wystarczy przełożyć ją jedynie pod ożebrowaniem, w innych (jak u mnie) trzeba będzie wsunąć ją pomiędzy rurkami, co już wymaga trochę gimnastyki, ale w sumie trudne nie jest.
Teraz pozostało już tylko nałożyć pastę na obudowę procesora, położyć cooler i przykręcić dwoma śrubkami. Trzeba pamiętać aby robić to równomiernie i dokręcać stopniowo raz jedną, raz drugą, aby nie przenosić zbyt nierównomiernych nacisków na rdzeń procesora.
Cały proces montażu jest prosty i nie zajmuje wiele czasu. Na s. 478 jest on jeszcze szybszy, ponieważ tam wystarczy, nie wyciągając z obudowy płyty głównej, umieścić w koszyku dwie szyny, a następnie przykręcić do nich cooler. Przy montażu na platformie wyposażonej w podstawkę 775 konieczna jest już wymiana całego koszyka, więc tu montaż ten może być już najbardziej czasochłonny. Co zaś do platformy K8, to tu jest różnie. W przypadku testowej płyty Gigabyte K8NS (s. 754) nie obeszło się bez demontażu płyty głównej, aby wymienić mocowania koszyka. Natomiast w mojej prywatnej płycie, Asusie A8V Deluxe (s. 939) montaż ograniczyłby się do wykręcenia dwóch śrubek, założenia blaszki i przykręcenia z powrotem. Tak więc w sporej ilości przypadków zakładanie Zalmana nie wymaga demontowania płyty, ani żadnych innych skomplikowanych czynności, co jest rzadkością w obecnych czasach. Duży plus dla projektantów 9500.
Konkurenci
Zalman 7700 Cu
Starszy brak 9500, dużo większy i cięższy. 120mm. wentylator i ok. 930gr. czystej miedzi gwarantuje naprawdę wysoką wydajność. Opisywany był w wersji AlCu (różniącej się tylko i wyłącznie materiałem użytym do budowy) na łamach "Night-Modders.com" tutaj.
Thermalright XP-120
Dotychczasowy, niekwestionowany król chłodzenia powietrzem. Niewielkiej masy, wykonany z aluminium, ale za to z pięcioma heatpipeami i wspomagany 120mm. wentylatorem do tej pory był niepokonany. Także był testowany w naszym serwisie, tutaj. Na czas testu XP-120 wyposażony został w 120mm. wentylator marki Fander.
Chłodzenie wodne
Najważniejszy i najtrudniejszy do pokonania konkurent tego testu. Zestaw chłodzenia wodnego, złożony przez piszącego ten test. Składa się on z:
- bloku CPU x3M firmy x4pro
- pompki Hydor Selzt L25 II o wydajności 1000 l/h
- chłodnicy Danger Den Black Ice Pro II z zainstalowanym jednym wentylatorem Akasa Amber 120mm. (jednym ze względu na wyrównanie szans i generowanego hałasu)
- rezerwuaru 0,5l
- węży 12/16 marki Eheim
W układzie mieści się ok. 1l. płynu, w trakcie testu była to woda destylowana wymieszana z Borygo Eko w stosunku 50:50.
Test
Zanim przystąpię do wyników opiszę wrażenie słuchowe i procedurę testową. Zalman 9500 LED dysponuje dołączonym do kompletu regulatorem Zalman Fan Mate 2. Umożliwia on płynną regulację obrotów w granicach 7~12. Sam cooler na maksymalnych obrotach jest głośny. Nie jest to wycie łożysk wentylatora, ani żaden inny bardzo uciążliwy dźwięku, ale po prostu głośny, jednostajny szum powietrzem wyraźnie i mocno wybijający się ponad szum generowany przez inne elementy komputera. Natomiast przy skręcaniu obrotów poziom szumu zaczyna szybko spadać. Już praktycznie w połowie skali Zalman przestaje wybijać się z dźwięków tła. w 1/4 robi się niesłyszalny, dalej posiadając bardzo dobrą wydajność. Tak więc dzięki kontrolerowi mamy możliwość wyboru trybu pracy głośność-wydajność, ale trzeba podkreślić, że jest to regulacja w zakresie od bardzo wydajny i dość głośny do wydajny i niesłyszalny. Czyli skala jaka powinna każdemu z nas przypaść do gustu.
Testy coolerów były przeprowadzone przy dwóch prędkościach obrotowych: maksymalnej i minimalnej dostępnej podczas regulacji. Regulatorami w przypadku chłodzeń Zalmana były dołączone do każdego z nich Fan Mate'y 2, natomiast w przypadku Fandera był to zintegrowany z nim potencjometr. Procedura testowa była następująca: po założeniu coolera jego wentylator był ustawiany na żądane obroty, komputer pracował ok. dwóch godzin w celu wygrzania pasty termoprzewodzącej, po czym był wyłączany na 30 min. Następnie po ponownym włączeniu i załadowaniu systemu operacyjnego następowała 15 min. część idle, czyli pomiar w trakcie korzystania z przeglądarki, WinAmpa i aplikacji biurowych. Potem odpalany był program Prime95 w trybie Torture Test Maximum Heat obciążający maksymalnie CPU i pracował 15 min. składających się na etap stres. Podane temperatury są najwyższymi zarejestrowanymi w trakcie tych dwóch etapów. Po zakończeniu testu obroty były ustawiane do następnego i komputer był wyłączany na 30 min. w celu schłodzenia procesora.
W przypadku chłodzenia wodnego test był przeprowadzany z jedną różnicą: poszczególne etapy trwały godzinę zamiast 15 min. Jak wiadomo dość spora ilość wody jaka wchodzi do układu ma dużą bezwładność termodynamiczną (przy rozpoczynaniu etapu stres w ciągu pierwszych 10 min. pełnego obciążenia temperatura podskakiwała raptem o 1st.C) i trzeba było mieć pewność, że temperatura ustali się na poziomie roboczym.
Platformą testową był komputer o następującej konfiguracji:
- płyta główna Gigabyte K8NS
- procesor Athlon 64 2800+ s.754 New Castle 1.8GHz@2.0Ghz
- 512 Mb Ram Kingston KVR 400@444
- zasilacz LC Power 420W
- użyta pasta termoprzewodząca: OCZ Ultra 5+
Temperatura była sczytywana z czujnika płyty przez program SpeedFan 4.26 w konsultacji z narzędziem dostarczonym wraz z płytą Gigabyte EasyTune.
Wyniki
Jak widać powyżej nowy Zalman poradził sobie znakomicie. W każdym etapie pomiarów pokonał swoich przeciwników chłodzących powietrzem, poza trybem idle przy wysokich obrotach, gdzie wszystkie 4 zestawy chłodzenia uzyskały jednakowe wyniki. Jak widać temperatura 27st.C jest dla tego procesora punktem poniżej którego jest już bardzo ciężko zejść. Jednakże nie udało mu się mu się pokonać testowego WC. Nie zapominajmy jednakże, że jest to zestaw zahaczający już o wyższą półkę jeśli chodzi o chłodzenie wodą, kosztujący prawie trzy razy tyle co 9500. Jestem pewien, że bez problemu pokonałby każdy kompaktowy zestaw chłodzenia wodą.
Podsumowanie
Nowy Zalman 9500 LED kosztuje bagatela ok. 300zł. Jednakże za te pieniądze dostajemy produkt z najwyższej półki, o perfekcyjnej jakości wykonania, bez żadnych wad, dysponujący olbrzymimi możliwościami. Nie zapominajmy przy tym, że osiągnięto to nie zwiększając wagi całości do niebotycznych rozmiarów. Dysponując tym chłodzeniem nie będziemy musieli się martwić, że podczas przenoszenia odpadnie nam ono z fragmentem płyty głównej, czy, że będzie kolidować z innymi elementami, np. wyższymi modułami pamięci. Do tego niewielka waga umożliwiła zastosowanie bardzo prostych w obsłudze systemów mocowania, nieraz nie wymagających demontażu płyty z obudowy. Doliczając jeszcze bardzo cichą pracę, kontrolę obrotów i ładny wygląd, otrzymujemy na obecne czasy produkt doskonały.
Komu mógłbym polecić nowego Zalmana? Myślę, że każdemu, choć zdaje sobie sprawę, że w przypadku sporej części potencjalnych nabywców barierą okaże się cena. Na pewno będzie to wyśmienity cooler dla osób które stać na chłodzenie wodne, ale nie mogą go mieć ze wzg. praktycznych. Poza tym będzie też dobrym wyborem dla osób, które liczyły się z kupnem WC, ale odstraszyły je koszta czy też komplikacja tego rozwiązania. Bądź co bądź Zalman nie ustępuje aż tak dużo porządnemu WC, a jednocześnie kosztuje ponad dwa razy mnie, a jego montaż jest niezwykle prosty.
W każdym bądź razie gwarantuje każdemu nabywcy, że będzie zadowolony z zakupu.
- opakowanie - 3 / 3%
- wyposażenie - 7 / 7%
- wygląd i jakość wykonania - 10 / 10%
- wydajność - 50 / 50%
- głośność - 30 / 30%
Jak mawiają "Co nie jest wadą jest zaletą". Wad nie stwierdziłem.
Tymczasem stworzono technologię heatpipe, niosącą ze sobą duże możliwości. Rurki wypełnione specjalnym żelem za pomocą konwekcji posiadają zdolność transportowania olbrzymich ilości ciepła w pewne oddalenie od jego źródła. Substancja wewnątrz przy rozgrzewaniu się zamienia w gaz, a następnie z dużą prędkością wędruje w kierunku przeciwnym niż źródło ciepła. Tam podczas ochłodzenia skrapla się i z powrotem powraca wzdłuż ścian otoczonych porowatą strukturą. Proces ten ma charakter ciągły i cykliczny, tak więc ciepło nieustannie jest odbierane z procesora za pośrednictwem podstawy coolera, przekazującej je ku rurkom. Oczywiście je także trzeba schłodzić, a tym już zajmuje się ożebrowanie i wentylator. Co tak naprawdę zmienia ta technologia, skoro i tak musimy użyć radiatora i wiatraka? Umożliwia ona szybkie rozprowadzenie ciepła równomiernie po powierzchni żeber, a także nadanie im rozległych i prostych struktur w pewnej odległości od gniazda CPU, co nie było możliwe blisko płyty głównej, gdzie zazwyczaj jest dużo elementów i miejsca na to brak.
Systemu rurek cieplnych zostały już przerobione na wiele sposobów przez wielu różnych producentów. Myślę, że nie będzie przesadą stwierdzenie, że obecnie ok. 80-90% coolerów korzysta z ich dobrodziejstw. W końcu postanowiła po to rozwiązanie sięgnąć firma Zalman. Ale zrobiła to na charakterystyczny sobie sposób i umieściła na heatpipeach... orba. Widocznie wyszli z założenia, że skoro heatpipy są takie wspaniałe, ale orby też sprawowały się bardzo dobrze, to czemu nie połączyć jednego z drugim. Spece od marketingu nadali też temu odpowiednią, medialną otoczkę i tak zaczęła powstawać na dobre legenda, zanim sam cooler wyszedł na rynek. Co tak naprawdę wyszło ze wszystkich obietnic i zapewnień dowiecie się czytając tą recenzję.
Ale zanim przystąpię do niej, jeszcze dwa słowa. Nowy Zalman wg. producenta ma być wydajniejszy od systemów chłodzenia wodnego, do tej pory niepodzielnie królujących w dziedzinie zarówno wydajności i ciszy (zakładając, że nie uwzględniamy systemów chłodzenia freonem, zbyt ekstremalnych nawet dla większości komputerowych pasjonatów). Nie omieszkam tego sprawdzić. Przyjdzie mu się także zmierzyć ze swoim poprzednikiem, czyli Zalmanem 7700, a także z dotychczasowym królem AC, czyli Thermalrightem XP-120. Czy podoła? Zobaczymy.
Opakowanie i zestaw
Nowy Zalman dociera do mnie w sporym, kartonowym pudełku o niebieskiej kolorystyce. Zarówno front, tył jak i boki są wypełnione całą masą informacji o kupowanym produkcie. Dowiemy się na jakie platformy będzie pasować, jakimi zaletami się charakteryzuje, znajdziemy grafiki komputerowe ukazujące wiele detali coolera, tabelkę z podstawowymi informacjami, a nawet wykres zależności temperatury od obrotów wentylatora dla trzech typów coolerów. Najważniejsze są jednak plastikowe okienka, znajdujące się zarówno od przedniej jak i tylniej strony (a także kawałkiem z boku), pokazujące nam jak rzeczywiście wygląda kupowany produkt. Na szczycie dodatkowo umieszczono solidny i poręczny uchwyt do przenoszenia. Generalnie opakowanie jest gustowne i solidne, od razu sugeruje, że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki.
Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się białe pudełko, zawierające wszelkie akcesoria. Pod nim znajdujemy przeźroczysty blister, w który został zapakowany sam cooler. Chłodzenie jest dobrze zabezpieczone, nic się nie przemieszcza, ciężko byłoby cokolwiek uszkodzić. Dodatkowo jest ono zabezpieczone przed nadmiarem wilgoci poprzez umieszczenie wewnątrz blistra woreczka z granulkami, mającymi za zadanie ją chłonąć.
W skład opakowania poza samym coolerem wchodzą:
- zestawy montażowe na sockety Intel 478, 775 oraz AMD 754, 939 i 940
- kontroler prędkości obrotowej wentylatora Zalman Fan Mate 2 wraz z dwustronną taśmą do przyklejenia go w lub na obudowie
- nalepka z logiem Zalman
- klucz imbusowy do przykręcenia niektórych śrubek
- czarno-biała, bogato ilustrowana instrukcja, niestety wyłącznie w językach angielskim i jakimś azjatyckim (nie potrafię odróżnić tych ich "krzaczków").
Wygląd i konstrukcja
Cooler w całości, zaczynając od podstawy, poprzez rurki na ożebrowaniu kończąc jest wykonany z miedzi. Cała konstrukcja opiera się na trzech długich heatpipach (pracujących efektywnie jako sześć), uformowanych na kształt cyfry "8", ze spłaszczonym dolnym okręgiem, gdzie rurki stykają się z podstawą. Większość obwodu górnego okręgu ósemki jest otoczona rozchodzącymi się promieniście żebrami. Każde ma grubość 0,2 mm, a w sumie jest ich dziewięćdziesiąt.
Od przedniej strony radiatora żeberka są wcięte pod kątem prostym, tak aby wentylator mógł się pomiędzy nimi zmieścić. Od tylniej strony zwężają się one pod kątem ok. 45st. tworząc coś na kształt lejka. 92mm. wentylator jest całkowicie schowany we wgłębieniu utworzonym przez żebra.
Na końcu każdego żeberka została wybita nazwa Zalman, abyśmy nie zapomnieli kto jest producentem. Poniekąd może to wskazywać jak dużo wysiłku włożono w to, aby 9500 wyróżniał się z tłumu i pasował do wizji chłodzenia najwyższej klasy.
Jeśli chodzi o jakość wykonania, to stoi ona na najwyższym poziomie. Każdy detal, każde połączenie, każdy element został wykonany perfekcyjnie. Dużo wysiłku włożyłem w to, aby znaleźć jakieś uchybienie, na szczęście bezskutecznie. Heatpipy, w przeciwieństwie do tego co obserwujemy w większości coolerów, są pozakańczane idealnie i ładnie przylutowane do podstawy. Co prawda widać co nieco cyny, ale całe miejsce lutowania jest i tak normalnie zasłonięte podstawką mocowania i w ogóle tego nie widać. Żeberka do rurek także zostały przymocowane wzorowo, na próżno tu szukać jakichkolwiek śladów mocowania, wygląda to tak jakby zostało w całości odlane jako jeden kawałek.
Spód podstawy został w dużym stopniu wypolerowany na lustro. Widać jeszcze ślady szlifowania, ale powierzchnia jest gładka i nie będzie to miało wpływu na wydajność. Niestety podczas krótkiego używanie i dwóch mocowań pojawił się delikatny nalot (widoczny na zdjęciu), ciężki do wyczyszczenia. Jednakże jeśli nie będziemy często ruszać coolera, problem ten nie powinien zaistnieć.
Inżynierowie opracowywujący model 9500 tym razem na szczęście pomyśleli o ew. wymianie wentylatora. We wszystkich poprzednich orbach tej firmy wiatrak był na stałe zintegrowany z radiatorem i jego awaria czy zatarcie wiązało się z koniecznością wymiany całości. Tutaj wentylator jest przykręcony do podstawki mocowania, a ta zaś przykręcona jest do podstawy. Całość można bez problemu rozkręcić i np. wyczyścić. Sama wymiana wiatraka może być o tyle problemem, że nie jest to standardowy model, a z tego co wiem Zalman nie sprzedaje go w postaci części zamiennej. Nie mniej jest to już spory postęp.
Po włączeniu Zalmana wentylator rozświetla się delikatnym, niebieskim światłem pochodzącym z dwóch diod umieszczonych wewnątrz rdzenia wiatraka. Łopatki są równomiernie podświetlone zaś intensywność światła jest w sam raz. Cooler tworzy lekką poświatę wokół siebie, raczej zarysowywującą kształty ożebrowania i elementów wokół siebie, niż oświetlającą otoczenie. Moim zdaniem wygląda to naprawdę dobrze.
Zalman 9500 LED waży 530 gr. co w dzisiejszych czasach plasuje go w okolicach wagi lekkiej. Przy wymiarach całkowitych wynoszących 85x112x125mm (dł. x szer. x wys.) jest raczej kompaktowym chłodzeniem. Bez problemu powinien się zmieścić w każdej obudowie typu midi.
Montaż
Przejdźmy do montażu chłodzenia. W moim przypadku opiszę je na podstawie platformy AMD K8 socket 754 (jak zapewne wiecie mocowanie dla socketu 939 i 940 jest identyczne). Poza K8 cooler możemy zamontować na socketach 478 i 775 Intela.
Wszystko zaczynamy od przewertowania instrukcji. Mimo braku polskiego jeżyka nie trudno jest dojść do tego w jaki sposób Zalmana należy zamontować. Spore, wyraźne i bogate w szczegóły rysunki dokładnie obrazują ten proces. Po zdobyciu informacji co do potrzebnych nam części przystępujemy do ich odnalezienia w pudełku z akcesoriami. Ja musiałem użyć czterech śrubek, jednej blaszki i dwóch dystansowników.
Aby zamocować 9500 musimy wyciągnąć płytę główną z obudowy (nie zawsze, ale o tym później). Następnie przystępujemy do zdemontowania koszyka i wyciągnięcia z niego oryginalnych mocowań mocowań. Zastępujemy je dystansownikami dostarczonymi z coolerem, a następnie koszyk przykręcamy.
Sprawdzamy jak powinien być umiejscowiony cooler. Producent zaleca aby wentylator był równolegle do tylniej ściany obudowy i wiał w jej kierunku. Jest to o tyle oczywiste, że zazwyczaj taki jest normalnie kierunek obiegu powietrza w obudowie. Po zorientowaniu umieszczamy w odpowiedniej pozycji blaszkę mocującą. W niektórych przypadkach wystarczy przełożyć ją jedynie pod ożebrowaniem, w innych (jak u mnie) trzeba będzie wsunąć ją pomiędzy rurkami, co już wymaga trochę gimnastyki, ale w sumie trudne nie jest.
Teraz pozostało już tylko nałożyć pastę na obudowę procesora, położyć cooler i przykręcić dwoma śrubkami. Trzeba pamiętać aby robić to równomiernie i dokręcać stopniowo raz jedną, raz drugą, aby nie przenosić zbyt nierównomiernych nacisków na rdzeń procesora.
Cały proces montażu jest prosty i nie zajmuje wiele czasu. Na s. 478 jest on jeszcze szybszy, ponieważ tam wystarczy, nie wyciągając z obudowy płyty głównej, umieścić w koszyku dwie szyny, a następnie przykręcić do nich cooler. Przy montażu na platformie wyposażonej w podstawkę 775 konieczna jest już wymiana całego koszyka, więc tu montaż ten może być już najbardziej czasochłonny. Co zaś do platformy K8, to tu jest różnie. W przypadku testowej płyty Gigabyte K8NS (s. 754) nie obeszło się bez demontażu płyty głównej, aby wymienić mocowania koszyka. Natomiast w mojej prywatnej płycie, Asusie A8V Deluxe (s. 939) montaż ograniczyłby się do wykręcenia dwóch śrubek, założenia blaszki i przykręcenia z powrotem. Tak więc w sporej ilości przypadków zakładanie Zalmana nie wymaga demontowania płyty, ani żadnych innych skomplikowanych czynności, co jest rzadkością w obecnych czasach. Duży plus dla projektantów 9500.
Konkurenci
Zalman 7700 Cu
Starszy brak 9500, dużo większy i cięższy. 120mm. wentylator i ok. 930gr. czystej miedzi gwarantuje naprawdę wysoką wydajność. Opisywany był w wersji AlCu (różniącej się tylko i wyłącznie materiałem użytym do budowy) na łamach "Night-Modders.com" tutaj.
Thermalright XP-120
Dotychczasowy, niekwestionowany król chłodzenia powietrzem. Niewielkiej masy, wykonany z aluminium, ale za to z pięcioma heatpipeami i wspomagany 120mm. wentylatorem do tej pory był niepokonany. Także był testowany w naszym serwisie, tutaj. Na czas testu XP-120 wyposażony został w 120mm. wentylator marki Fander.
Chłodzenie wodne
Najważniejszy i najtrudniejszy do pokonania konkurent tego testu. Zestaw chłodzenia wodnego, złożony przez piszącego ten test. Składa się on z:
- bloku CPU x3M firmy x4pro
- pompki Hydor Selzt L25 II o wydajności 1000 l/h
- chłodnicy Danger Den Black Ice Pro II z zainstalowanym jednym wentylatorem Akasa Amber 120mm. (jednym ze względu na wyrównanie szans i generowanego hałasu)
- rezerwuaru 0,5l
- węży 12/16 marki Eheim
W układzie mieści się ok. 1l. płynu, w trakcie testu była to woda destylowana wymieszana z Borygo Eko w stosunku 50:50.
Test
Zanim przystąpię do wyników opiszę wrażenie słuchowe i procedurę testową. Zalman 9500 LED dysponuje dołączonym do kompletu regulatorem Zalman Fan Mate 2. Umożliwia on płynną regulację obrotów w granicach 7~12. Sam cooler na maksymalnych obrotach jest głośny. Nie jest to wycie łożysk wentylatora, ani żaden inny bardzo uciążliwy dźwięku, ale po prostu głośny, jednostajny szum powietrzem wyraźnie i mocno wybijający się ponad szum generowany przez inne elementy komputera. Natomiast przy skręcaniu obrotów poziom szumu zaczyna szybko spadać. Już praktycznie w połowie skali Zalman przestaje wybijać się z dźwięków tła. w 1/4 robi się niesłyszalny, dalej posiadając bardzo dobrą wydajność. Tak więc dzięki kontrolerowi mamy możliwość wyboru trybu pracy głośność-wydajność, ale trzeba podkreślić, że jest to regulacja w zakresie od bardzo wydajny i dość głośny do wydajny i niesłyszalny. Czyli skala jaka powinna każdemu z nas przypaść do gustu.
Testy coolerów były przeprowadzone przy dwóch prędkościach obrotowych: maksymalnej i minimalnej dostępnej podczas regulacji. Regulatorami w przypadku chłodzeń Zalmana były dołączone do każdego z nich Fan Mate'y 2, natomiast w przypadku Fandera był to zintegrowany z nim potencjometr. Procedura testowa była następująca: po założeniu coolera jego wentylator był ustawiany na żądane obroty, komputer pracował ok. dwóch godzin w celu wygrzania pasty termoprzewodzącej, po czym był wyłączany na 30 min. Następnie po ponownym włączeniu i załadowaniu systemu operacyjnego następowała 15 min. część idle, czyli pomiar w trakcie korzystania z przeglądarki, WinAmpa i aplikacji biurowych. Potem odpalany był program Prime95 w trybie Torture Test Maximum Heat obciążający maksymalnie CPU i pracował 15 min. składających się na etap stres. Podane temperatury są najwyższymi zarejestrowanymi w trakcie tych dwóch etapów. Po zakończeniu testu obroty były ustawiane do następnego i komputer był wyłączany na 30 min. w celu schłodzenia procesora.
W przypadku chłodzenia wodnego test był przeprowadzany z jedną różnicą: poszczególne etapy trwały godzinę zamiast 15 min. Jak wiadomo dość spora ilość wody jaka wchodzi do układu ma dużą bezwładność termodynamiczną (przy rozpoczynaniu etapu stres w ciągu pierwszych 10 min. pełnego obciążenia temperatura podskakiwała raptem o 1st.C) i trzeba było mieć pewność, że temperatura ustali się na poziomie roboczym.
Platformą testową był komputer o następującej konfiguracji:
- płyta główna Gigabyte K8NS
- procesor Athlon 64 2800+ s.754 New Castle 1.8GHz@2.0Ghz
- 512 Mb Ram Kingston KVR 400@444
- zasilacz LC Power 420W
- użyta pasta termoprzewodząca: OCZ Ultra 5+
Temperatura była sczytywana z czujnika płyty przez program SpeedFan 4.26 w konsultacji z narzędziem dostarczonym wraz z płytą Gigabyte EasyTune.
Wyniki
Jak widać powyżej nowy Zalman poradził sobie znakomicie. W każdym etapie pomiarów pokonał swoich przeciwników chłodzących powietrzem, poza trybem idle przy wysokich obrotach, gdzie wszystkie 4 zestawy chłodzenia uzyskały jednakowe wyniki. Jak widać temperatura 27st.C jest dla tego procesora punktem poniżej którego jest już bardzo ciężko zejść. Jednakże nie udało mu się mu się pokonać testowego WC. Nie zapominajmy jednakże, że jest to zestaw zahaczający już o wyższą półkę jeśli chodzi o chłodzenie wodą, kosztujący prawie trzy razy tyle co 9500. Jestem pewien, że bez problemu pokonałby każdy kompaktowy zestaw chłodzenia wodą.
Podsumowanie
Nowy Zalman 9500 LED kosztuje bagatela ok. 300zł. Jednakże za te pieniądze dostajemy produkt z najwyższej półki, o perfekcyjnej jakości wykonania, bez żadnych wad, dysponujący olbrzymimi możliwościami. Nie zapominajmy przy tym, że osiągnięto to nie zwiększając wagi całości do niebotycznych rozmiarów. Dysponując tym chłodzeniem nie będziemy musieli się martwić, że podczas przenoszenia odpadnie nam ono z fragmentem płyty głównej, czy, że będzie kolidować z innymi elementami, np. wyższymi modułami pamięci. Do tego niewielka waga umożliwiła zastosowanie bardzo prostych w obsłudze systemów mocowania, nieraz nie wymagających demontażu płyty z obudowy. Doliczając jeszcze bardzo cichą pracę, kontrolę obrotów i ładny wygląd, otrzymujemy na obecne czasy produkt doskonały.
Komu mógłbym polecić nowego Zalmana? Myślę, że każdemu, choć zdaje sobie sprawę, że w przypadku sporej części potencjalnych nabywców barierą okaże się cena. Na pewno będzie to wyśmienity cooler dla osób które stać na chłodzenie wodne, ale nie mogą go mieć ze wzg. praktycznych. Poza tym będzie też dobrym wyborem dla osób, które liczyły się z kupnem WC, ale odstraszyły je koszta czy też komplikacja tego rozwiązania. Bądź co bądź Zalman nie ustępuje aż tak dużo porządnemu WC, a jednocześnie kosztuje ponad dwa razy mnie, a jego montaż jest niezwykle prosty.
W każdym bądź razie gwarantuje każdemu nabywcy, że będzie zadowolony z zakupu.
- opakowanie - 3 / 3%
- wyposażenie - 7 / 7%
- wygląd i jakość wykonania - 10 / 10%
- wydajność - 50 / 50%
- głośność - 30 / 30%
Jak mawiają "Co nie jest wadą jest zaletą". Wad nie stwierdziłem.
Źródło:night-modders
2009-11-05 15:42:48











