
Źródło: night-modders.com
Dziś chcę wam przedstawić niezwykłą obudowę. Nie posiada dużej liczby zatok 5.25’’, nie ma wyświetlacza LCD, okna ani pokaźnej liczby mocowań dla wiatraków. Jest z pozoru skromna, ale niech was nie zmyli jej niewielki rozmiar, ponieważ pod okryciem skromności kryje się produkt będący w stanie zadowolić wymagających koneserów. O czym mowa? Przedstawiamy Antec Lifestyle Sonata.
Opakowanie
Naszą obudowę otrzymujemy (jak przystało na firmę Antec) w ładnym, dużym, kolorowym pudełku. Na tylnej części opakowania możemy znaleźć podstawowe atuty Sonaty. Wszystkie informacje są przedstawione czytelnie, na fotografii, więc od razu możemy się zapoznać z układem wnętrza obudowy. Przód pudła zdobi duże zdjęcie frontu, oraz rzucający się w oczy napis „Hear the silence” co nasuwa myśl, że produkt jest adresowany do miłośników cichych komputerów.
Po otwarciu kartonu naszym oczom ukazuje się starannie zapakowana w folię oraz styropian obudowa. Tak, tak to nie jest bez znaczenia gdyż , nikt nie chce zobaczyć rys i wgnieceń na swojej nowej „skrzyneczce”. Jednak i tym razem firma Antec nie zawiodła i produkt jest naprawdę solidnie zabezpieczony. W opakowaniu nic się nie przemieszcza.
Zestaw
Zestaw Anteca dopełniają: Instrukcja, paczka śrubek i mocowań, dwa komplety kluczyków do panelu przedniego i bocznego, oraz znaczek firmowy do przyklejenia na froncie. Kolejnym istotnym elementem naszego kompletu jest zasilacz, który otrzymujemy w komplecie. Nie będę go tutaj przesadnie opisywał, gdyż możecie się o nim sporo dowiedzieć z naszego testu zasilaczy, powiem tylko, iż jest to jednostka Antec TruePower 380 Watt, a na zachętę dodam, iż ten zasilacz okazał się najlepszym z pośród testowanej przez nas ostatnio dwunastki. Zestaw zestawem, a my przyjrzyjmy się teraz szczegółowo głównej bohaterce tej recenzji, czyli obudowie.
Obudowa
Muszę przyznać, że gdy pierwszy raz zobaczyłem tą obudowę, od razu zaciekawił mnie sposób polakierowania jej. Lakier do tego użyty jest w czarnym połysku nazwanym „Piano Black”, budzi to od razu skojarzenie z politurą, którą pokrywane są wysokiej klasy fortepiany. Nie bójcie się nie kupujemy jednak fortepianu, lecz obudowę, a jej lakier faktycznie przypomina taki rodzaj wykończenia. Zdjęcia nie oddają w pełni efektu obudowy, powiem wam, że w świetle słońca bardzo pięknie odbija wszystko to, co znajduje się wokół. Minusem takiego lakieru jest to, iż widać na nim wszelkie odciski palców oraz kurz, ale to raczej będzie motywować nabywców do częstego czyszczenia komputera. Może się wydawać, iż takie wykończenie ma słabą odporność na zarysowania, jednak nie zgodzę się z tym (oczywiście nie drapaliśmy obudowy śrubokrętem celem sprawdzenia trwałości), lakier jest naprawdę dobrej jakości, nie odpryskuje i nie rysuje się w łatwy sposób.
Kontynuując oględziny obudowy z zewnątrz przechodzimy do tyłu, gdzie pierwszą rzeczą, która rzuca się nam w oczy jest duży 12 cm wentylator, ukryty za grillem o strukturze plastra miodu, dzięki czemu nie stawia dużego oporu wydmuchiwanemu powietrzu. Chłodzeniu poświęcimy oddzielny akapit. Nad wentylatorem znajduje się kolejny, mniejszy od wspomnianego, ten wiatraczek, zaopatrzony jest w grill z drutu więc również nie powoduje nadmiernego oporu powietrza ,a przez to szumu. Dodatkowo z tyłu znajdziemy wyprowadzone złącze molex, schowane za małą czarną zaślepką. Reszta tyłu jest już bardziej standardowa, jest to wymienny bracket portów ATX, oraz 7 „śledzi” dla kart PCI/AGP.
Z przodu dalej ładnie i z klasą, bo po otwarciu drzwiczek naszym oczom ukazują się trzy kieszenie 5.25” oraz dwie 3.5”. Trochę żal jeszcze jednej kieszeni 5.25’’, ale Sonata jest obudową przeznaczoną raczej dla mniejszych komputerów. Podczas naszej dalszej wycieczki po przednim panelu napotkamy dwa przyciski – Power i Reset, oraz dwie diody LED (zieloną i zółtą) informujące o stanie komputera.
Tutaj drobna niedogodność, gdyż przycisk reset jest dość mały i osoby o większych palcach ( tak jak Ja ) mogą mieć problemy z użyciem go. Dostęp do przedniego panelu możemy zablokować zamykając osłonę. Nieco poniżej znajdziemy kolejną małą klapkę, skrywającą dwa złącza USB, złącze FireWire, oraz porty audio.
Po obydwu stronach niszy mieszczącej porty, znajdują się dwie diody laser led w kolorze niebieskim. Po włączeniu komputera świecą one ciągłym dość intensywnym światłem. Nie spełniają one żadnej użytkowej funkcji, jedynie ozdobną.
Wnętrze
Przechodząc do oględzin wnętrza zorientowałem się, iż Sonata posiada zdejmowany jedynie lewy panel. Prawy jest połączony razem z górnym i przynitowany na stałe. Lewy panel demontujemy jak w większości obudów odkręcając dwie śruby, oraz odblokowując popularny już w dobrych obudowach zaczep. Chwila, i naszym oczom ukazuje się nie nazbyt przepastne, ale ergonomicznie wykonane, oraz zawierające wiele rozwiązań ułatwiających montaż podzespołów wnętrze naszej obudowy.
Obudowa jest na tyle duża, że pozwala na wygodny montaż podzespołów, więc bez większych problemów zamontujemy nawet dość duże płyty główne. Jak widać na fotografii powyżej, po montażu testowej płyty pozostało jeszcze sporo miejsca.
Montaż HDD i urządzeń 3,5''
Twarde dyski montujemy w specjalnych wyjmowanych koszykach, więc nie musimy mocować się ze śrubokrętem we wnętrzu obudowy, ryzykując przy tym uszkodzenie jakiegoś komponentu. Kosze na HDD są jednak nieco inne niż w produktach konkurencyjnych, nie wykorzystują one bocznych otworów w obudowie napędu, tylko dolne (warto zatem sprawdzić czy nasz dysk posiada dolne otwory montażowe). Dysk spoczywa na gumowych podkładkach, które zapewniają wytłumienie wibracji.
Po przykręceniu dysku do koszyka wsuwamy go na miejsce, blokujemy zaczepy i gotowe.
Jeżeli chodzi o inne urządzenia 3,5” (stacja FDD, czytniki kart ect.) to kosz przeznaczony na nie również jest wyjmowany.
Tutaj wystarczy odkręcić metalową zaślepkę, oraz zamontować napęd i wsunąć całość na miejsce.
Montaż napędu 5’25’’
Do zamontowania pozostał nam jeszcze napęd 5,25’’. Tutaj również sprawa jest bardzo prosta. Montaż sprowadza się do wyjęcia zaślepki, odczepienia od niej szyn mocujących. Przykręcenia ich do napędu, oraz wsunięcia go w odpowiednią kieszeń.
Chłodzenie
Na początku recenzji wspominałem o chłodzeniu Sonaty. Obudowa wg producenta jest przeznaczona dla cichych komputerów. Trudno się z tym nie zgodzić. Jeden wolnoobrotowy 120 cm wentylator, cichy zasilacz, i mocowanie dla drugiego 120 cm wentylatora, lub chłodnicy dla chłodzenia wodnego, faktycznie czyni z niej idealną podstawę dla wydajnego i cichego komputera. Dostarczony wraz z obudową wentylator jest montowany na specjalnych silikonowych kołkach, co zapobiega rozprzestrzenianiu się wibracjom. Drugi zestaw takich mocowań dostajemy w komplecie.
Podsumowanie
Antec Lifestyle Sonata, jest obudową bardzo ładną i przyciągającą wzrok. Jej mankamentem są jedynie 3 zatoki 5,25 więc niezbyt dobrze nadaje się dla komputera wymagającego sporej liczby tych urządzeń. Jest to produkt przeznaczony dla osób ceniących sobie ciszę i elegancję. Sonata czuła by się wspaniale w stylowym gabinecie, lub minimalistycznym wnętrzu „black and white”. Niestety nie jest to obudowa tania. Jej koszt to 758 zł wraz z zasilaczem. W zamian za tę kwotę otrzymujemy produkt wysokiej klasy i niepowtarzalny styl.
Plusy:
+ Wysoka jakość wykonania
+ Bardzo dobry zasilacz w komplecie
+ 120 cm wentylatory
+ Unikalny Design
Minusy:
- Cena
Opakowanie
Naszą obudowę otrzymujemy (jak przystało na firmę Antec) w ładnym, dużym, kolorowym pudełku. Na tylnej części opakowania możemy znaleźć podstawowe atuty Sonaty. Wszystkie informacje są przedstawione czytelnie, na fotografii, więc od razu możemy się zapoznać z układem wnętrza obudowy. Przód pudła zdobi duże zdjęcie frontu, oraz rzucający się w oczy napis „Hear the silence” co nasuwa myśl, że produkt jest adresowany do miłośników cichych komputerów.
Po otwarciu kartonu naszym oczom ukazuje się starannie zapakowana w folię oraz styropian obudowa. Tak, tak to nie jest bez znaczenia gdyż , nikt nie chce zobaczyć rys i wgnieceń na swojej nowej „skrzyneczce”. Jednak i tym razem firma Antec nie zawiodła i produkt jest naprawdę solidnie zabezpieczony. W opakowaniu nic się nie przemieszcza.
Zestaw
Zestaw Anteca dopełniają: Instrukcja, paczka śrubek i mocowań, dwa komplety kluczyków do panelu przedniego i bocznego, oraz znaczek firmowy do przyklejenia na froncie. Kolejnym istotnym elementem naszego kompletu jest zasilacz, który otrzymujemy w komplecie. Nie będę go tutaj przesadnie opisywał, gdyż możecie się o nim sporo dowiedzieć z naszego testu zasilaczy, powiem tylko, iż jest to jednostka Antec TruePower 380 Watt, a na zachętę dodam, iż ten zasilacz okazał się najlepszym z pośród testowanej przez nas ostatnio dwunastki. Zestaw zestawem, a my przyjrzyjmy się teraz szczegółowo głównej bohaterce tej recenzji, czyli obudowie.
Obudowa
Muszę przyznać, że gdy pierwszy raz zobaczyłem tą obudowę, od razu zaciekawił mnie sposób polakierowania jej. Lakier do tego użyty jest w czarnym połysku nazwanym „Piano Black”, budzi to od razu skojarzenie z politurą, którą pokrywane są wysokiej klasy fortepiany. Nie bójcie się nie kupujemy jednak fortepianu, lecz obudowę, a jej lakier faktycznie przypomina taki rodzaj wykończenia. Zdjęcia nie oddają w pełni efektu obudowy, powiem wam, że w świetle słońca bardzo pięknie odbija wszystko to, co znajduje się wokół. Minusem takiego lakieru jest to, iż widać na nim wszelkie odciski palców oraz kurz, ale to raczej będzie motywować nabywców do częstego czyszczenia komputera. Może się wydawać, iż takie wykończenie ma słabą odporność na zarysowania, jednak nie zgodzę się z tym (oczywiście nie drapaliśmy obudowy śrubokrętem celem sprawdzenia trwałości), lakier jest naprawdę dobrej jakości, nie odpryskuje i nie rysuje się w łatwy sposób.
Kontynuując oględziny obudowy z zewnątrz przechodzimy do tyłu, gdzie pierwszą rzeczą, która rzuca się nam w oczy jest duży 12 cm wentylator, ukryty za grillem o strukturze plastra miodu, dzięki czemu nie stawia dużego oporu wydmuchiwanemu powietrzu. Chłodzeniu poświęcimy oddzielny akapit. Nad wentylatorem znajduje się kolejny, mniejszy od wspomnianego, ten wiatraczek, zaopatrzony jest w grill z drutu więc również nie powoduje nadmiernego oporu powietrza ,a przez to szumu. Dodatkowo z tyłu znajdziemy wyprowadzone złącze molex, schowane za małą czarną zaślepką. Reszta tyłu jest już bardziej standardowa, jest to wymienny bracket portów ATX, oraz 7 „śledzi” dla kart PCI/AGP.
Z przodu dalej ładnie i z klasą, bo po otwarciu drzwiczek naszym oczom ukazują się trzy kieszenie 5.25” oraz dwie 3.5”. Trochę żal jeszcze jednej kieszeni 5.25’’, ale Sonata jest obudową przeznaczoną raczej dla mniejszych komputerów. Podczas naszej dalszej wycieczki po przednim panelu napotkamy dwa przyciski – Power i Reset, oraz dwie diody LED (zieloną i zółtą) informujące o stanie komputera.
Tutaj drobna niedogodność, gdyż przycisk reset jest dość mały i osoby o większych palcach ( tak jak Ja ) mogą mieć problemy z użyciem go. Dostęp do przedniego panelu możemy zablokować zamykając osłonę. Nieco poniżej znajdziemy kolejną małą klapkę, skrywającą dwa złącza USB, złącze FireWire, oraz porty audio.
Po obydwu stronach niszy mieszczącej porty, znajdują się dwie diody laser led w kolorze niebieskim. Po włączeniu komputera świecą one ciągłym dość intensywnym światłem. Nie spełniają one żadnej użytkowej funkcji, jedynie ozdobną.

Źródło: night-modders.com
Przechodząc do oględzin wnętrza zorientowałem się, iż Sonata posiada zdejmowany jedynie lewy panel. Prawy jest połączony razem z górnym i przynitowany na stałe. Lewy panel demontujemy jak w większości obudów odkręcając dwie śruby, oraz odblokowując popularny już w dobrych obudowach zaczep. Chwila, i naszym oczom ukazuje się nie nazbyt przepastne, ale ergonomicznie wykonane, oraz zawierające wiele rozwiązań ułatwiających montaż podzespołów wnętrze naszej obudowy.
Obudowa jest na tyle duża, że pozwala na wygodny montaż podzespołów, więc bez większych problemów zamontujemy nawet dość duże płyty główne. Jak widać na fotografii powyżej, po montażu testowej płyty pozostało jeszcze sporo miejsca.
Montaż HDD i urządzeń 3,5''
Twarde dyski montujemy w specjalnych wyjmowanych koszykach, więc nie musimy mocować się ze śrubokrętem we wnętrzu obudowy, ryzykując przy tym uszkodzenie jakiegoś komponentu. Kosze na HDD są jednak nieco inne niż w produktach konkurencyjnych, nie wykorzystują one bocznych otworów w obudowie napędu, tylko dolne (warto zatem sprawdzić czy nasz dysk posiada dolne otwory montażowe). Dysk spoczywa na gumowych podkładkach, które zapewniają wytłumienie wibracji.
Po przykręceniu dysku do koszyka wsuwamy go na miejsce, blokujemy zaczepy i gotowe.
Jeżeli chodzi o inne urządzenia 3,5” (stacja FDD, czytniki kart ect.) to kosz przeznaczony na nie również jest wyjmowany.
Tutaj wystarczy odkręcić metalową zaślepkę, oraz zamontować napęd i wsunąć całość na miejsce.
Montaż napędu 5’25’’
Do zamontowania pozostał nam jeszcze napęd 5,25’’. Tutaj również sprawa jest bardzo prosta. Montaż sprowadza się do wyjęcia zaślepki, odczepienia od niej szyn mocujących. Przykręcenia ich do napędu, oraz wsunięcia go w odpowiednią kieszeń.

Źródło: night-modders.com
Na początku recenzji wspominałem o chłodzeniu Sonaty. Obudowa wg producenta jest przeznaczona dla cichych komputerów. Trudno się z tym nie zgodzić. Jeden wolnoobrotowy 120 cm wentylator, cichy zasilacz, i mocowanie dla drugiego 120 cm wentylatora, lub chłodnicy dla chłodzenia wodnego, faktycznie czyni z niej idealną podstawę dla wydajnego i cichego komputera. Dostarczony wraz z obudową wentylator jest montowany na specjalnych silikonowych kołkach, co zapobiega rozprzestrzenianiu się wibracjom. Drugi zestaw takich mocowań dostajemy w komplecie.
Podsumowanie
Antec Lifestyle Sonata, jest obudową bardzo ładną i przyciągającą wzrok. Jej mankamentem są jedynie 3 zatoki 5,25 więc niezbyt dobrze nadaje się dla komputera wymagającego sporej liczby tych urządzeń. Jest to produkt przeznaczony dla osób ceniących sobie ciszę i elegancję. Sonata czuła by się wspaniale w stylowym gabinecie, lub minimalistycznym wnętrzu „black and white”. Niestety nie jest to obudowa tania. Jej koszt to 758 zł wraz z zasilaczem. W zamian za tę kwotę otrzymujemy produkt wysokiej klasy i niepowtarzalny styl.
Plusy:
+ Wysoka jakość wykonania
+ Bardzo dobry zasilacz w komplecie
+ 120 cm wentylatory
+ Unikalny Design
Minusy:
- Cena
Źródło: night-modders
2009-10-29 13:04:06



